W każdym bądź razie jedzenia, wódki oraz 'zielonego' nie brakowało. W pewnym sensie mnie to zaskoczyło, że nikt nie obudził się z kacem nawet Karol co chlał całą noc wódę.
Eh . . . powiem jeszcze, że moje eksperymentalne ' pączki z warzywami ' wszystkim smakowały *.* To był dla mnie szok jak wszyscy po jednej porcji rzucili się w biegu do kuchni po kolejną. Mój talent kulinarny został wreszcie doceniony.
Oczywiście moja karimata wraz ze śpiworem była centralnie obok łóżka Pawła i Wiktorii więc byłam skazana na słuchanie ich dyszących głosów z podniecenia. Myślałam, że puszcze pawia ale się powstrzymałam na szczęście.
Jedno wiem na pewno . . .
ten rok będzie epicki ; D
ten rok będzie epicki ; D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz