piątek, 27 stycznia 2012

Manipulacja . . .

No i wreszcie dotrwałam do ferii zimowych. Wczorajszy wieczór był gruby, właśnie odczuwam jego skutki. Mam lekkiego kaca, lecz moralniak jest sto razy gorszy. Za dużo się wczoraj działo nie chce mi się tego opisywać.
Powiem krótko . . . prawie 2 letni związek moich znajomych rozwaliłam ja. Każdy facet to świnia i jest zdolny do zdrady. Eh . . . jedno wiem . . . zawsze to ja jestem tą grzesznicą ale szczerze mam to gdzieś. Doszłam po prostu do wniosku, że jestem dziewczyną z którą się zdradza swoje ukochane, a nie utrzymuje związek . . .
Oj . . . pije kolejny łyk wody, wczoraj nie skończyło się na 3 kieliszkach jak zawsze. Kocham bawić się do upadłego i zatruwać swoje ciało. Uwielbiam być sama i wykorzystywać wszystkich facetów dookoła. Pierwsza zasada w umiejętnym postępowaniu z facetem to sprawienie wrażenia, że to on manipuluje tobą (w rzeczywistości to ty manipulujesz nim). To oni muszą być ' królami ' i to oni muszą mieć wszystko pod kontrolą . . . eh idioci!
Ta zasada działa przy każdym rodzaju męskim jaki się znajduje na kuli ziemskiej lecz każda kobieta ma także w swoim życiu sk*rwiela którego nie jest w stanie manipulować z miłości ;/

Jestem zła . . .

środa, 18 stycznia 2012

Ja chcę ferie !

Pozytywna energia trzyma i jest coraz silniejsza ! Czego więcej mi trzeba oprócz spokoju ducha? Doszłam do wniosku, że nic.

Okazało się dziś, że z kartkówki z chemii dostałam dostateczny więc jestem na dobrej drodze do zaliczenia semestru ^ ^
Po za ogólną chęcią działania powstrzymuje mnie moje ciało które nie zażyło ostatnio dużo snu, ale przecież kiedyś wyśpię się w trumnie xD

Ferie nak*rwiajcie !!!
(jeszcze ponad tydzień -.-)


Co do zdjęcia powyżej mogę tylko tyle powiedziedź,
że było robione na wakacjach 2011 z moją kochaniutką Agatą <3

poniedziałek, 16 stycznia 2012

Chwile szczęścia . . .

Eh . . . właśnie jestem w trakcie szykowania do szkoły. Na chwilkę postanowiłam coś tu poklikać.
Ostatnie dni minęły w bardzo szybkim tępie gdyż postanowiłam się wziąć za siebie i się nie użalać dłużej nad sobą. Ostatnio dużo nie śpię gdyż próbuje poprawiać oceny na wszelkie sposoby i muszę powiedziedź, że jestem z siebie dumna. Została mi w tym tygodniu do poprawienia jeszcze geografia i chemia z której moja pozycja jest zagrożona. Pomimo wszystko wierze w siebie i mam strasznie dużo siły by coś zdziałać.
Odbijając od ogólnego tematu postanowiłam, że dziś się zgłoszę do grupy tanecznej Pani Skiby . . . sądzę, że taniec pomoże mi sie uwolnić od codziennego stresu i da mi wiele satysfakcji. Po za tym ostatnio się trochę zaniedbałam i musze troszku zrzucić kilogramów wiec taniec mi wyjdzie na dobre.
Tak trudno mi uwierzyć, że wszystko się zaczyna układać ! ;]





Od wczoraj jestem zafascynowana tą piosenką <3
Gotye- Somebody That I Used To Know (feat. Kimbra)

piątek, 6 stycznia 2012

Czy to jest jakiś chory żart ?!


Ten rok będzie chyba okropną powtórką z rozrywki! To jest jakiś chory żart! Mój były przez którego tyle wycierpiałam nagle sobie o mnie przypomniał. Nie ma nawet on pojęcia do jakiego stanu doprowadziło mnie nasze rozstanie, a on teraz pisze, dzwoni do mnie jak gdyby nic.
Jego głupie pytanie: " masz do mnie żal" . . . moja odpowiedź to oczywiście "nie", ale co innego mam mu odpowiedziedź?! Co on sobie wyobraża ?! Próbuje choć trochę stwarzać przy nim pozory silnej lecz on i tak widzi jaka jestem naprawdę.
Nie kocham go, ale jak widzę jego śliczną mordę uśmiechającą się do mnie to dostaje telepawy.
Tyle wspomnień ożyło przy naszych rozmowach. Nie wiem co mam zrobić . . . naprawdę już nie wiem!

niedziela, 1 stycznia 2012

2011 / 2012 . . .

Nie mam pojęcia jak zacząć . . . hmm. Może zacznę od tego, że impreza mi się zbytnio nie udała. Sylwestra spędziłam w gronie najbliższych znajomych z czego i tak nie czułam się wśród nich komfortowo. Brakowało mi ukochanej osoby. Czułam cały czas niedosyt. Koszmar . . .
W każdym bądź razie jedzenia, wódki oraz 'zielonego' nie brakowało. W pewnym sensie mnie to zaskoczyło, że nikt nie obudził się z kacem nawet Karol co chlał całą noc wódę.
Eh . . . powiem jeszcze, że moje eksperymentalne ' pączki z warzywami ' wszystkim smakowały *.* To był dla mnie szok jak wszyscy po jednej porcji rzucili się w biegu do kuchni po kolejną. Mój talent kulinarny został wreszcie doceniony.
Oczywiście moja karimata wraz ze śpiworem była centralnie obok łóżka Pawła i Wiktorii więc byłam skazana na słuchanie ich dyszących głosów z podniecenia. Myślałam, że puszcze pawia ale się powstrzymałam na szczęście.

Jedno wiem na pewno . . .
ten rok będzie epicki ; D